Dzisiaj i mi listonosz sprawił niespodziankę i przyniósł oczekiwaną walentynkową wymiankę. Tym razem zawartość przygotowała dla mnie Vivienne z bloga Bittersweet-review . Zawartość zaskoczyła mnie w stopniu znacznym, gdyż żadnej książki nie czytałam, ani nawet nie widziałam na oczy. Prezent w postaci aniołka z wosku jest bardzo trafiony. Musiałam ratować mu skrzydełka, bo w czasie przesyłania, niestety biedakowi odpadły ^^ Uwielbiam każdego rodzaju świeczki. Słodkości umilą czas, a zakładka zawsze będzie mi przypominać tę właśnie wymiankę. Dziękuję organizatorkom oraz Vivienne. Miłego dnia.


